zbieg blogerów

Udany Zbieg Blogerów

Wczoraj miałem okazję wziąć udział w niecodzienny wydarzeniu – Zbiegu Blogerów, czyli zlocie blogerów biegowych. Pomysłodawczynią zorganizowania tego spotkania była Aga, prowadząca bloga aga4run.pl, przy współpracy z ekipą ze sklepu Biegosfera.

Myślę, że było to pierwsze tego typu spotkanie w Polsce. Przyznam szczerze, że na początku podchodziłem do tego pomysłu z rezerwą. Po wczorajszym spotkaniu muszę uderzyć się w pierś – pomysł organizacji takiego spotkania okazał się strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze, miałem możliwość poznać osobiście ludzi, znanych mi do tej pory jedynie z sieci. Po drugie, spotkanie było doskonałą okazją do wymiany doświadczeń i pomysłów. Po trzecie, Aga zadbała o to, żebyśmy wyszli ze spotkania z dużą dawką wiedzy. I tak:

  • Ewa Baran, która przyjechała do nas aż z Krakowa, opowiedziała o bambusowych kominach do biegania, które mogą być doskonałą alternatywą dla chust BUFF. Podobno chusty te mają wszystkie dobre cechy Buff’a, ale są dużo tańsze (29 zł). Macałem je i wydają się być naprawdę ok. Jak mój Buff przestanie być zdatny do użytku, zamówię bambusowy wynalazek i sprawdzę, jak się sprawuje. Więcej o bambusowych kominach możecie przeczytać na blogu Owca na wypasie.
  • Krzysztof Lewicki z firmy Polar opowiedział nam o zastosowaniu zegarków z pulsometrem w treningu biegacza. Było trochę o strefach tętna, planowaniu treningów, regeneracji itd. Oczywiście, wszystko pod kątem zegarków Polar. Do tej pory używałem produktów firmy Garmin i jestem z nich bardzo zadowolony. Niemniej, pierwsze wrażenie dotyczące produktów Polar było jak najbardziej pozytywne.
  • Rafał Osiński przybliżył nam swoje doświadczenia dotyczące korzystania z punktów odżywczych podczas biegów. Temat bardzo istotny, jednak często bagatelizowany i to nie tylko przez początkujących biegaczy. A przecież właściwa taktyka nawadniania i żywienia podczas długich biegów może być kluczem do sukcesu. Bo co z tego, że uczciwie przetrenujemy okres przygotowawczy, jak podczas zawodów zaliczymy odwodnienie, lub spalimy cały zapas paliwa energetycznego i mięśnie odmówią nam posłuszeństwa?

Zbieg Blogerów w Gdańsku

Zbieg Blogerów w Gdańsku

Kolejną atrakcją był konkurs fit przekąsek. Koleżanki i koledzy przygotowali naprawdę niesamowite rzeczy. Z racji tego, że kucharz ze mnie słaby, a uważam, że jak ktoś czegoś nie potrafi dobrze zrobić, niech pozostawi to profesjonalistom, ograniczyłem się do czynności, która wychodzi mi najlepiej – zająłem się konsumpcją. A było co konsumować – tortilla, ciasta, własnej roboty nutella oraz inne smakołyki. Mówię Wam – palce lizać!

Zbieg Blogerów w Gdańsku

Tym miłym dla mojego podniebienia akcentem zakończył się mój udział w Zbiegu Blogerów. Atrakcji tego dnia było jeszcze sporo, ale inne zobowiązania spowodowały, że musiałem pożegnać wszystkich i wracać do domu.

Zbieg Blogerów należy uznać za bardzo udany. Aga i Biegosfera stanęli na wysokości zadania. Była miła atmosfera, ciekawe prelekcje, możliwość skorzystania z masażu, atrakcyjne pakiety startowe i nagrody w konkursach oraz wiele innych atrakcji. Jako ciekawostkę dodam, że spotkanie odbyło się w pomieszczeniach, do których już niedługo przeniesie się gdański sklep Biegosfera. A więc można powiedzieć, że nasze spotkanie było w pewnym sensie parapetówką :) Jeżeli chodzi o minusy, to trochę szkoda, że na wydarzeniu facebookowym swój udział zadeklarowało 57 osób, a przybyła może połowa. Prawdopodobnie odbędą się kolejne edycje zlotu, więc będziecie mieli okazję zreflektować się i przyjechać. Ja wiem jedno – będę na 100%!