Od kilku dni jestem na urlopie ojcowskim. Niech Was nie myli pierwszy człon tej nazwy – urlop ojcowski ma mało wspólnego z odpoczynkiem. Myślę, że głównym celem wprowadzenia takiego rozwiązania było uświadomienie mężczyznom, ile roboty mają ich żony. Rano pobudka, dziecko trzeba przewinąć, nakarmić i za chwilę uśpić. Później chwila relaksu na śniadanie i toaletę […]